Zrestartować głowy

Nie minęły nawet 24 godziny od przegranych relegacji do ESL Pro League, a Virtus.pro ponownie będzie musiało wejść na serwery. Tym razem polski zespół rozpocznie zmagania w turnieju ESEA Global Challenge.

Wrócić do świata żywych

Najgorszy koszmar fanów Virtus.pro zamienił się w rzeczywistość. Pomimo tego, że VP miało aż trzy możliwości aby awansować do ESL Pro League, nie wykorzystało żadnej z nich.

Porażka z 3DMAX, OpTic oraz Team Kinguin sprawiły, że Virtus.pro ponownie będzie musiało bić się z teoretycznie niżej notowanymi rywalami w ESEA MDL.

Zarówno fani VP, jak i sami zawodnicy z pewnością nadal nie mogą uwierzyć w to co się stało, ale nie ma zbyt wiele czasu na rozpamiętywanie tej porażki. Po pierwsze Virtus.pro już dzisiaj rozpocznie ESEA Global Challenge, a po drugie tuż po powrocie do Polski podopiecznych Kubena czeka największe wyzwanie w tym roku – kwalifikacje do Minora. Jednak zanim to nastąpi, trzeba skupić się na rywalizacji w Dallas.

Dobrze zacząć

Virtus.pro znalazło się w grupie B wraz z drużynami Grayhound, Swole Patrol oraz Singularity. W ESEA Global Challenge należy wygrać dwa spotkania, aby awansować do półfinału rozgrywek - analogicznie dwie porażki oznaczają pożegnanie z turniejem. 

W pierwszym spotkaniu VP podejmować będzie amerykańskie Singularity. Następnie zmierzy się z kimś z pary Grayhouond - Swole Patrol. Spotkanie Virtusów, ma się rozpocząć o godz. 21.30.

W przypadku zwycięstwa Polaków, kolejny mecz zostanie rozegrany w okolicach godz. 00.30. Jeżeli jednak i tym razem VP okaże się słabsze od swoich przeciwników, zagra mecz ostatniej szansy w sobotnie popołudnie. Decydujące starcie w grupie B zaplanowano na godzinę 17.00

To jednak nie jedyny polski akcent podczas tego turnieju. W grupie A znajduje się Team Kinguin, który swoją przygodę z turniejem rozpocznie już o godzinie 18.30. Wówczas zmierzy się z amerykańsko-kanadyjskim mixem cantwinlan.

W kolejnym spotkaniu na Pingwinów będzie czekać drużyna 3DMAX albo Vireo.pro.

Nadzieja umiera ostatnia

Biorąc pod uwagę przegraną batalię Virtus.pro o ESL Pro League, jedyne co teraz może pomóc polskim zawodnikom, to skupienie się na grze podczas ESEA Global Challenge. Pozytywny rezultat  oraz odbudowa morale przed powrotem do Polski jest teraz kluczowa. Jeżeli Virtus.pro odpadnie również w kwalifikacjach do MINORA,  trudno będzie szukać jakichkolwiek pozytywów dla obecnej drużyny.

 ESEA GLOBAL CHALLENGE – BO1

18.30 – cantwinlan vs Kinguin

21.30 – Virtus.pro vs Singularity

GOLDENFIVE