Virtus.pro vs X-kom 1:2

Virtus.pro po wczorajszej porażce z Vitality 1:2, zostało zmuszone do walki  w dolnej drabince zamkniętych kwalifikacji do Minora. Pierwszym rywalem VP został X-kom. 

TRAIN

Train po stronie broniącej rozpoczął się fatalnie dla Virtusów. Przegrana pistoletówka, niemoc w kolejnych rundach ze słabszym wyposażeniem oraz pierwszy przegrany full, przełożył się na wynik 0:5. 

Virtus.pro w końcu się obudziło (zwłaszcza morelz), i zaczęło odrabiać straty. Kilka wygranych rund pod rząd zapewniło nawet wyjście na prowadzenie. X-kom zdołał zdobyć już tylko jedną rundę i do przerwy VP wygrywało 9:6.

Druga runda pistoletowa po dużych problemach wpadła na konto polskich niedźwiedzi.  Konsekwencją tego, były wygrane kolejne dwie rundy, dzięki czemu VP prowadziło już 12:6.

Virtusi w ostatnim czasie marnowali już większe przewagi, dlatego fanom VP daleko było od spokoju o dobry wynik.  

Ich obawy mogły się z resztą potwierdzać, ponieważ X-kom wygrał pierwszą rundę z pełnym wyposażeniem.  Przez to przez parę kolejnych rund VP musiało grać ze znaczni gorszymi pistoletami. Przy wyniku 12:9 robiło się już gorąco.

Do kuriozalnej sytuacji doszło z kolei w kolejnej rundzie. Najpierw Michu pogubił się w sytuacji, kiedy mógł zabić kilku swoich rywali, a następnie snatchie nie przerwał rozbrajania bomby przez Stompa. 

Snajper VP zdecydował się na próbę eliminacji nożem przez smoke, ale zrobił to tak niefortunnie, że nie zdołał zabić Stompa. Przez to X-kom zdobył 10 punkt.

Cała ta sytuacja musiała rozzłościć VP, ponieważ już do końca mapy train nie oddali żadnej rundy. Dzięki temu Virtus.pro wygrało ostatecznie mapę Train 16:10.  

CACHE

Druga mapa rozpoczęła się niemal identycznie jak Train. Jedyną różnicą była  wygrana runda po stronie VP, ale X-kom ponownie prowadził w miarę wysoko- mianowicie 5:1.

Rywale niedźwiedzi wyciągnęli wnioski z pierwszego starcia, ponieważ wystrzegali się błędów i nie pozwolili VP na powrót w pierwszej części gry.

Bardzo zacięta i ciekawa runda odbyła się przy wyniku 8:2 dla X-kom. Stomp i spółka byli blisko powiększenia przewagi, ale dzięki dobrej postawie snatchiego i eliminacji przeciwników w kluczowym momencie, jego kolega z zespołu (morelz) był w stanie zdobyć 3 punkt dla Virtus.pro.

Niestety nie był to moment przełomowy dla Virtusów. W świetnej dyspozycji był Stomp i Mono, którzy raz za razem eliminowali zawodników VP. Wynik 12:3 dla X-kom, była więc ogromną zaliczką przed zmianą stron.

Wygrana runda pistoletowa przez X-kom, zwiastowała rozegranie trzeciej mapy, która miała by decydować o końcowym wyniku tego meczu.

Virtus.pro nie chciało jednak szybko się poddać i z wyniku 14:3 zrobiło się już 14:8. Wówczas X-kom w końcu przełamał swoją niemoc i dołożył 15 punkt na swoje konto. Przy takim wyniku trudno było już oczekiwać innego rezultatu, niż wygrana X-kom. 

MIRAGE

Trzecia mapa i trzeci raz rozpoczęła się od dominacji X-kom Team. Po 10 rundach mieliśmy już wynik 8:2. Raziła zwłaszcza nieskuteczność zawodników VP,  o czym świadczy fakt, że po 15 rundach, Neo miał zaledwie jedną eliminację na swoim koncie.  X-Kom prowadził do przerwy 12:3.

Wygrana runda pistoletowa przez X-kom sprawiła, że mieliśmy już wynik 13:3. VP ponownie obudziło się dopiero po stracie 14 rund.

Siedem wygranych rund przez VP mogło wlać nadzieję w serca wszystkich fanów niedźwiedzi na prawdziwy powrót. Niestety tak się nie stało. Jedna z kluczowych rund została przegrana przez podopiecznych Kubena. 

Przy wyniku 10:14 X-kom rozgrywał rundę na fullu, i w przypadku porażki musiałby rozgrywać kolejną potyczkę wyłącznie pistoletami. Rywale VP wygrali jednak bardzo ważne starcie, a zakończył to poprzez wysadzenie snatchiego, który starał się ugrać clutcha. 

Wynik 15:10 oznaczał brak możliwości jakiejkolwiek pomyłki ze strony VP. X-Kom pozwolił niedźwiedziom wyłącznie na zdobycie jeszcze dwóch rund i zakończył staracie na Mirage wynikiem 16:12.

Virtus.pro na pewno nie wystąpi podczas IEM Katowice 2019, natomiast X-kom będzie nadal walczyć o slota do Minora. Ich przeciwnikiem będzie turecka formacja Ex-Space Soldiers. 

GOLDENFIVE