Virtus.pro vs Vitality 1:2

O tym jak ważne było spotkanie Virtus.pro z Vitality, nie trzeba nikogo przekonywać. Niestety Virtus.pro rozegrało zaledwie jedną dobrą mapę i musiało uznać wyższość swojego rywala. 

MIRAGE

Pierwsza mapa Mirage, kompletnie nie wyszła polskim zawodnikom. Co prawda udało się wygrać pierwszą pistoletówkę, ale potencjalna przewaga została szybko zaprzepaszczona. Vitality odpowiedziało wygraną rundą eco i od tamtego momentu VP praktycznie nie potrafiło w żaden sposób odopowiedzieć na pewną grę triumfatora DreamHack Atlanta. 

Francuzi musieli wykorzystać słabą dyspozycję VP i do przerwy prowadzili już 11:4. Zmiana stron również przebiegała pod dyktando Vitality i polscy zawodnicy musieli pogodzić się z bolesną porażką 5:16.

NUKE

Pierwsze trzy rundy na Nuke wyglądały niemal identycznie jak na Mirage. Wygrana pistoletówka przez VP, następnie wynik 2:0, aby ponownie stracić niemal pewny punkt. Na szczęści Virtusi się nie podłamali w tej sytuacji i zdołali wypracować dla siebie pewną przewagę. 

Po stronie broniącej Virtus.pro praktycznie nie popełniało błędów. Jeżeli dochodziło już nawet to beznadziejnych sytuacji, to wówczas na bohatera wyrastał snatchie. M.in. warto tutaj wspomnieć wygranego clutcha w sytuacji 1vs3.  Do przerwy mieliśmy ponownie wynik 11:4, ale tym razem na korzyść virtusów.

Virtus.pro na pewno grało lepiej niż na Mirage, ale pozwoliło na pogoń wyniku. Wiele stykowych sytuacji oraz rundy ważące się do ostatnich chwil, sprawiły że byliśmy świadkami dogrywki. Tutaj ponownie ze świetnej strony pokazał się snatchie, a dzięki pomocy pozostałych zawodników udało się uzyskać korzystny rezultat 19:17.

INFERNO

O wyniku miało zadecydować starcie na Inferno. VP wygrało ponownie rundę pistoletową, ala kolejne dwie rundy wpadły na konto Vitality. Niestety rywalizacja zaczęła mieć podobny przebieg jak na  mapie Mirage… a nawet jeszcze gorzej. W poczynaniach Virtus.pro było widać coraz większą bezradność co doskonale odzwierciedla wynik do przerwy w postaci 14:1

Przegrana runda pistoletowa była potwierdzeniem dominacji Vitality. Francuzi dobili VP i zakończyli spotkanie przy wyniku 16:1.

Porażka z Vitality 1:2 oznacza dla Virtus.pro spadek do dolnej drabinki zamkniętych kwalifikacji do Minora. 

Tam czeka na nich drużyna X-kom. Spotkanie odbędzie się już jutro o godzinie 11.00

 

GOLDENFIVE