VIRTUS.PRO VS OPTIC - ESEA MDL 29

Virtus.pro kontynuuje walkę w ramach 29 Sezonu ESEA MDL. Polacy już dziś  o 16:00 podejmą duńskie OpTic Gaming. Spotkanie z pewnością możemy potraktować, jako mały rewanż za mecz na FACEIT Major Londyn 2018.

Pierwsze punkty w MDL 29

Pierwszy krok ku awansowi do ESL Pro League nasze Niedźwiedzie wykonały wczoraj, pokonując  rodaków z zespołu PACT. Mecz nie należał do najprostszych dla naszej ekipy, wręcz przeciwnie, jego początek był fatalny. Virtusi od samego startu byli mocno naciskani przez ekipę PACT, która skutecznie resetowała ekonomie Virtus.pro za każdym razem, gdy  Ci wygrywali rundę. Sytuacja była na tyle dramatyczna, że pierwszą połowę spotkania, Niedźwiedzie grające po stronie atakującej zakończyły wynikiem 3:12.

Virtusi po stronie broniącej wyglądali znacznie lepiej, a ich gra była bardziej poukładana. VP wygrało rundę pistoletową i zaczęło powoli wracać do spotkania, które wymykało się spod kontroli drużyny PACT z każdą kolejną rundą. Przeciwnicy poza niepowodzeniem w ataku musieli się również zmagać z problemami technicznymi, które doskwierały im podczas rozgrywania drugiej połowy.

Gra po stronie CT wyglądała dość dobrze, jednak nie obyło się bez dramatu. VP zaraz po wyrównaniu wyniku na 13:13, miało szansę, aby po raz pierwszy objąć prowadzenie w tym meczu. Niestety, błędy w sytuacji 5vs3 oraz 2vs2 spowodowały, że Niedźwiedzie w końcowym rozrachunku przegrały tę rundę oddając inicjatywę ponownie dla zespołu PACT. Ekonomia Virtus.pro pozwoliła na jeszcze jeden pełen zakup wyposażenia, jednak runda z początku i tak wyglądała bardzo źle. PACT prowadząc 14:13 doprowadziło do sytuacji 3vs1 i wszystko wskazywało na to, że to właśnie PACT zdobędzie 3 punkty w tym spotkaniu. W walce o rundę nr 27 stanął jednak Neo, który samotnie musiał odeprzeć atak pozostałych wrogów. Filip zaskoczył przeciwników zabijając gracza niosącego bombe od IVy i eliminując przeciwnika wychodzącego z małej drabiny. Serca zadrżały ponownie, gdy kapitan naszego zespołu zdobywał ostatnie zabójstwo na bs'ie A i doprowadził tym samym do resetu ekonomii drużyny PACT. Jak się później okazało, akcja Neo była początkiem końca. PACT borykające się z problemami z internetem nie przełamało już defensywy Virtus.pro i finalnie musiało uznać wyższość swoich bardziej doświadczonych kolegów w tym meczu.

Niespodziewany rewanż

Dzisiejszy mecz będzie pierwszym rozgrywanym przez OpTic zaraz po odpadnięciu z majora, będzie to również pierwsze spotkanie tej organizacji na Europejskim podwórku w starciach ligowych. Do tej pory, organizacja OpTic posiadała licencję na grę w Północno-Amerykańskich rozgrywkach ligowych organizowanych przez ESL oraz ESEA. Po zakończeniu ECS Season 5 i ESL Pro League 7, organizacja OpTic wystąpiła o transfer duńskiej formacji z regionu Północno-Amerykańskiego do regionu Europa. OpTic nie mogło jednak uzyskać bezpośredniego slotu w ESL Pro League 8, zatem zostali Oni zaproszeni do rozgrywek 29 sezonu ESEA MDL, gdzie mają spore szansę, aby wspiąć się z powrotem do Proligi poprzez relegacje.

Pierwszym rywalem na ich drodze będzie nasza ekipa Virtus.pro, która na pewno będzie chciała odkupić swoje winy i utrzeć nosa drużynie OpTic za przegrany mecz pierwszej fazy Majora w Londynie. Polacy po porażce sprzed ponad dwóch tygodni na Mirage'u (13:16) podejmą duński zespół ponownie w starciu BO1, tym razem na mapie Dust2.

Virtus.pro czeka nie lada wyzwanie, jednak aby awansować do ESL Pro League, trzeba pokonywać wszystkich, bez względu na statystyki i rankingi. Zapowiada się naprawdę solidne spotkanie!

GOLDENFIVE