Virtus.pro vs North – mecz ostatniej szansy

Nie tak miał wyglądać udział Virtus.pro w FACEIT MAJOR LONDON 2018. Porażki z NiP (5:16) oraz z Optic Gaming (13:16) sprawiły, że VP rozegra dzisiaj spotkanie o być albo nie być w londyńskim turnieju.

ESEA MDL uratowany

Polacy wczorajszy dzień rozpoczęli od dokończenia spotkania z  Fnatic Academy w ramach relegacji ESEA MDL. VP bez większych problemów pokonało niżej notowanego rywala 16:5 i tym samym zapewniło sobie miejsce w kolejnym sezonie ESEA MDL.

Można było również mieć nadzieję, że była to doskonała rozgrzewka przed meczem z Optic i VP pokaże się tak samo dobrze podczas wieczornego starcia.  

Rozpalone nadzieje

Rozpoczęło się bardzo dobrze. Wygrana pistoletówka i udane kolejne dwie rundy dały VP prowadzenie 3:0. Niestety od tamtego momentu polscy gracze nie potrafili postawić się duńskiej formacji i kończyli pierwszą połowę z wynikiem 4:11. Tak duża strata nie napawała nikogo optymizmem, ale gra po stronie TT mogła wlać odrobinę nadziei w serca polskich fanów.

Po zmianie stron Virtus.pro  wygrało ponownie pistoletówkę i kilka rund, ale na dobre przebudziło się dopiero przy wyniku 15:8 dla Optic. Margines błędu w takiej sytuacji był zerowy - jedna nieudana runda powodowała porażkę Polaków. VP starało się dogonić rywala i doprowadzić do dogrywki, ale   jedynie co się udało, to zmniejszenie rozmiarów porażki do 13:16.

Jedynym pozytywem po tym spotkaniu jest fakt, że VP zaprezentowało się lepiej niż w starciu z NiP.

Łatwo nie będzie

Teraz przed Pashą, Neo, Byalim, Michem i Snatchim pozostał mecz ostatniej szansy.

O godz. 21.30 zmierzą się oni z duńskim North, które po triumfie w DreamHack Sztokholm niespodziewanie przegrało dwa pierwsze spotkania.

Mogło się wydawać, ze porażka po dogrywce z Hellraisers (17:19 )to tylko wypadek przy pracy, jednak kolejne niepowodzenie w starciu z Team Spirit (13:16) pokazuje, że North ma poważne kłopoty.  

Mimo bilansu 0-2 Duńczycy na pewno nie będą łatwym rywalem dla Virtus.pro. MSL i spółka z pewnością przez kilka dni nie zapomnieli jak gra się w CS:GO. Jeżeli w drodze do triumfu na DreamHack Masters pokonuje się dwukrotnie Astralis (1. miejsce w rankingu HLTV.org) oraz eliminuje po drodze mousesports, Natus Vincere oraz TYLOO, to nie może w tym być przypadku.

North w dzisiejszym starciu przeciwko Virtus.pro z pewnością zrobi wszystko, aby nie zakończyć swojej przygody w Londynie zaledwie po trzech spotkaniach.

Virtus.pro z kolei nie ma już nic do stracenia.  Jeżeli VP pokaże dobrą i stabilną grę, a nie jedynie przebłyski podczas nielicznych rund, to może realnie powalczyć o pozostanie w Londynie na dłużej .

A o tym czy VP zdoła się odrodzić po ostatnich niepowodzeniach przekonamy w późnych godzinach wieczornych.

GOLDENFIVE