Odbudować morale – Virtus.pro vs ENCE

Virtus.pro rozegra dzisiaj swoje pierwsze spotkanie po nieudanym występie w kwalifikacjach do EPICENTER 2018. Dzisiejszego wieczoru polscy zawodnicy podejmować będą fińską formację ENCE.

Stracona szansa

Wydawało się, że VP wraca powoli na właściwe tory. Zwycięstwa w ESEA MDL oraz zaprezentowanie się z dobrej strony z renomowanymi przeciwnikami podczas BLAST PRO SERIES w Stambule mogło napawać optymizmem.

Pierwszy poważny sprawdzian miał nastąpić w Rosji, ale jak wszyscy dobrze wiemy VP nie potrafiło przejść kwalifikacji do głównego turnieju. Po obiecującym zwycięstwie nad 5Power (2:0) przyszły porażki 0:2 z HellRaisers oraz Swole Patrol.

Zawód fanów był ogromny, przez co VP ponownie musi krok po kroku budować lepszą atmosferą wokół swojej drużyny. Pierwszy z nich będzie można uczynić już dzisiaj.

Odbudować wiarę w siebie

ESEA MDL nie są najbardziej pożądanymi rozgrywkami dla Virtus.pro, ale to właśnie tutaj trzeba rozpocząć odbudowę formy i morale. Potwierdzają to również słowa snatchiego wypowiedziane dla portalu hltv.org

"… w naszej sytuacji musisz grać dużo spotkań online. Tylko poprzez zwycięstwa możesz budować swoją mentalność i pewność siebie. Grasz więcej oficjalnych spotkań, które różnią się od treningów. W meczu o stawkę zarówno my, jak i przeciwnik gra o zwycięstwo. Później możesz obejrzeć powtórkę z tego spotkania i wychwycić błędy, które popełniasz. Dzięki temu o wiele łatwiej naprawić to co robisz źle."  

Marsz w górę tabeli

Virtus.pro rozegrało do tej pory 7 spotkań w ESEA MDL. Z dorobkiem 5 zwycięstw i dwóch porażek zajmuje miejsce w górnej części tabeli. Trzeba pamiętać, że większość drużyn na swoim koncie ma już przynajmniej 9-10 starć. Tym bardziej ważne jest to, aby nie zaprzepaścić dobrego startu w lidze. Dzisiaj o kolejne zwycięstwo VP będzie walczyć z ENCE.

Fiński zespół jednak jest stawiany w roli faworyta i to nie bez powodu -  12 miejsce w rankingu HLTV nie wzięło się znikąd. Wystarczy wspomnieć, że ENCE wygrało niedawne StarSeries i-League Season 6 w kijowe, pokonując Vega Squadron 3:2. W drodze do finału, Finowie pokonali m.in. mousesports, BIG czy Optic .

Fińska drużyna miała również okazję zaprezentować się podczas EPICENTER 2018, gdzie w rozgrywkach grupowych uległa Faze oraz Hellraisers (1:2). Odnośnie rozgrywek w ESEA MDL,  ENCE ma na swoim koncie również 7 spotkań, ale wygrało jedynie 3 z nich. Widać również, że skandynawska ekipa nie traktuje tych rozgrywek priorytetowo.

Złe wspomnienia

Aby przypomnieć sobie ostatnie spotkanie VP z ENCE nie trzeba daleko szukać. Poprzednio Virtus.pro mierzyło się z fińską drużyną w relegacjach poprzedniego sezonu. Wówczas podopieczni przegrali na dust2(7:16) oraz na trainie 11:16). Porażka sprawiła, że VP musiało grać o trzymanie z Fnatic Academy w tabelce przegranych.

Poszukać pozytywów

Virtus.pro nie można jednak spisywać na straty. Korzystny rezultat jest możliwy w przypadku pełnej koncentracji. Tego zabrakło chociażby z HellRaisers czy Swole Patrol. Biorąc pod uwagę większe zaangażowanie ENCE w innych turniejach, można spodziewać się, że fiński zespół nie będzie grać na 100 % możliwości. Jak faktycznie będzie dowiemy się już dzisiaj wieczorem.

Godz. 19.00 – ESEA MDL Season 29

Virtus.pro - ENCE -> transmisja

GOLDENFIVE