ESC Gaming wygrywa Intel Extreme Masters VI

10 Marca 2012 roku, dokładnie 7 lat temu, Złota piątką w składzie TaZ, Neo, Pasha, Loord, Kuben wygrała po raz ostatni turniej w grze Counter-Strike 1.6. Był nim finał VI sezonu rozgrywek Intel Extreme Masters.

Rok wielkich zmian

Początek końca, tym mianem określa się pierwszy okres roku 2012, który przyniósł nam ogrom zmian na esportowej scenie. Najważniejszą z nich była oczywiście zmiana wersji gry. Counter-Strike 1.6 po 10-letniej kadencji musiał ustąpić miejsca młodszemu bratu, czyli Counter-Strikowi Global Offensive.

Mistrzostwa VI sezonu Intel Extreme Masters były ostatnimi mistrzostwami, na których mogliśmy oglądać rozgrywki w grze Counter-Strike. Powrót kultowej strzelanki na salony IEM miał miejsce w 2014 roku, wtedy to również wybrano nową lokacje - Katowice. To właśnie Katowice nieustannie od 5 lat goszczą najważniejszą imprezę sezonu - Mistrzostwa świata.

Ostatni przystanek: Hanower

IEM VI gościł 12 najlepszych zespołów z całego świata. Oczy wszystkich fanów zwrócone były przede wszystkim na organizacje takie jak Natus Vincere, fnatic, SK Gaming, Mousesports, Moscow Five, Anexis czy też ESC Gaming, które do Hanoweru przyjechało jako faworyt.

Drużyny zostały rozlosowane do dwóch grup, po sześć zespołów w każdej. Wszystkie zespoły musiały stoczyć po 5 pojedynków Best of 1 na zasadach każdy z każdym. Format Mistrzostw świata przyzwyczaił nas do tego, że awans do fazy pucharowej mogły wywalczyć po trzy zespoły w każdej grupie. Zwycięzcy grup automatycznie trafiali do półfinałów, a pozostała czwórka drużyn kierowana była do ćwierćfinału.

Grupa śmierci

Polskie ESC Gaming zostało przydzielone do grupy A. Ciężko było mówić o szczęściu, gdy nasza ekipa trafia do koszyka w którym znajdowały się takie ekipy: SK, NaVi, Mousesports, Anexis i Tyloo.

Swój pierwszy mecz Polacy rozegrali z Niemiecko-Duńską formacją Mousesports. Ekipy walczyły na mapie de_tuscan, która ostatecznie zakończyła się wynikiem 16:9 na korzyść ESC.

Następnym pojedynkiem był mecz przeciwko Tyloo, które w pełni reprezentowało Chiny. Drużyny stanęły do walki na mapie de_nuke, czyli na jednej z najlepszych map Polskiego rosteru. Wynik 16:6 dla ESC nie stanowił zatem żadnej niespodzianki.

Trzecie starcie to mecz z Duńskim Anexis eSports, które podobnie jak Mousesports, uległo Polakom na mapie de_tuscan wynikiem 9:16

ESC miało już wywalczony awans, ale czekały na nich jeszcze dwa pojedynki. Pierwszy i zarazem najcięższy z nich przeciwko SK Gaming, w których barwach grali m.in. GeT_RiGhT i f0rest.

Zespoły zdecydowały się rozegrać spotkanie na mapie de_train. Szwedzki zespół zdominował Polską drużynę i zakończył spotkanie wynikiem 16:4 na swoją korzyść.

Ostatnim meczem do rozegrania dla ESC był pojedynek z Natus Vincere, które broniło na tym turnieju trofeum wywalczonego podczas IEM V. Spotkanie zostało rozegrane na mapie de_tuscan, która tym razem nie przyniosła Polakom szczęścia. Ukraińska drużyna pokonała ESC wynikiem 16:14 i podobnie jak Polacy, awansowała do fazy pucharowej.

W blasku pucharu

Trzy zwycięstwa i trzecie miejsce w grupie, z takim wynikiem ESC przystąpiło do walki w ćwierćfinale Mistrzostw Świata, w którym czekało na nich Moscow Five.

Rosyjska drużyna jako Runner-up grupy B, wydawała się być bardzo silna na papierze. W rzeczywistości nie stanowiła większego zagrożenia dla Polaków.

ESC szczęśliwie wygrało mapę przeciwnika, de_tuscan 16:14 i przypieczętowało awans do półfinału na mapie de_nuke, którą zakończyli rezultatem 16:5, wygrywając całe spotkanie 2:0.

Finał przed finałem

Półfinał i walka z gigantem. ESC Gaming, aby kontynuować marzenia o tytule, musiało się zmierzyć z SK Gaming, które napsuło już krwi Polakom w fazie grupowej.

Starcie było jednym z najciekawszych na całym turnieju i przez wielu nadal jest uważane, jako "finał" IEM VI.

Mecz został rozegrany na pełnym dystansie trzech map.

Pierwszą z nich był de_nuke, czyli najsilniejsza mapa, którą ESC miało do dyspozycji.

Polacy rozpoczęli po stronie terrorystów i starym zwyczajem tej mapy, oddali bardzo dużo punktów na korzyść Szwedów. Powrót z wyniku 3:12 nie należał do najprostszych, ale na szczęście się udał, a mapa finalnie wpadła na konto ESC rezultatem 16:14.

Drugą mapą był de_mirage wybrany przez ESC. Tutaj rywalizacja była bardziej wyrównana, ale Polacy po stronie Antyterrorystów nie potrafili się bronić tak samo jak na de_nuke i wynikiem 11:16 oddali mapę na korzyść rywala.

O wszystkim przesądzić miał de_train, na którym SK Gaming zdominowało ESC w fazie grupowej. Ku wielkiemu zaskoczeniu, pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 14:1 dla Polaków i tylko jakaś katastrofa mogłaby pokrzyżować im plany związane z finałem. Drużyna Taza i Neo przez ponad dekadę przyzwyczajała nas do regularnych skoków emocjonalnych i podobnie stało się też na trzeciej mapie. ESC prowadząc 15:5, miało aż 10 punktów meczowych i wydawać by się mogło, że finał jest na wyciągnięcie ręki. Polacy przez 9 rund nie zdołali skutecznie zaatakować żadnego z BS'ów drużyny SK Gaming i dopiero na sam koniec w rundzie nr 30, Pasha i Loord uratowali mecz i zapewnili swojemu zespołowi szesnasty punkt. ESC po piekielnej walce pokonało Szwedzkie SK Gaming wynikiem 2:1 i wywalczyło sobie awans do wielkiego finału

10 Marca 2012

Finał rozpoczął się rano o 10. ESC w walce o puchar zmierzyło się z obrońcą tytułu - Natus Vincere, które podobnie jak SK, pokonało Polaków w grupie.

Fala, na której płynęła Złota piątką po wygranym półfinale, wydawała się być na tyle duża, że finał był tylko formalnością. Każdy wierzył, że skoro zemsta na SK się udała, to na Navi też może się udać.

Pierwszą mapą był de_train, na którym ESC przełamało się w starciu z SK. Polacy kontrolowali przebieg mapy i po fenomenalnym występie Neo i Taza, zgarnęli ją na swoją korzyść wynikiem 16:11.

Starcie przeniosło się na de_mirage, czyli na mapę, której ESC na tym turnieju jeszcze nie wygrało. Ukraińska formacja od początku wychodziła na przód z punktami, ale za każdym razem nasi skutecznie wracali. Przy wyniku 13:13 zaczęły się nerwy, które lepiej zniosła ekipa ESC. Polacy wyszli na prowadzenie i dokończyli dzieła wygrywając mapę de_mirage wynikiem 16:14 i tym samym po raz drugi w historii mogli się cieszyć z Mistrzostwa Intel Extreme Masters.

IEM VI był przedostatnim dużym turniejem, który Złota piątka wygrała w swojej historii.

To były czasy...

Piotr Wieczorek